KONSERWANTY W ŻYWNOŚCI

Ostatniego czasu dużo słychać w Internecie na temat szkodliwości wędlin czy zawartości w nich azotynów i azotanów. Chciałbym w skrócie ustosunkować się do tego, aby pomóc zrozumieć skalę tego problemu.

Szkodliwych substancji konserwujących jest wiele, ale w tym tekście postaram się ograniczyć tylko do azotynów i azotanów.

Azotyn sodu występuje w oznaczeniu E250.

Azotan sodu lub potasu (saletra sodowa lub potasowa) – oznaczenie E251 i E252

Dlaczego dodaje się je do wędlin. Otóż wędliny bez dodatku tych substancji są naturalnie siwe, gdyż hemoglobina zawarta w mięsie utlenia się do niebiesko-zielonkawej formy. Kolor ten niestety jest mało atrakcyjny dla nieświadomych klientów, więc zaczęto dodawać najpierw do wędlin azotan potasu (saletra), który w ostatnich latach został zamieniony na azotyn sodu.

Służą one przede wszystkim do peklowań wędlin, niestety również ekologicznych i uznawane są w Polsce za bezpieczne, mimo iż w wielu krajach sam azotyn sodu jest  całkowicie zabroniony.

WYSTĘPOWANIE

Azotyny i azotany występują więc w prawie wszystkich sklepowych wędlinach i wędzonych rybach jako środek konserwujący i barwiący.

Występują również w warzywach i owocach, głównie tych szklarniowych z powodu dodawania ich do nawozów sztucznych.

BEZPIECZEŃSTWO

Podaje się, że dawka bezpieczna dla dzieci to 50 jednostek, a dla dorosłych 200 jednostek. Jednak dzisiejsze testy głównie wędlin wykazują, że średnie dawki tych substancji w żywności rzadko schodzą poniżej 1000.

SKUTKI SPOŻYWANIA

Dlaczego nie wolno spożywać azotanów, a głównie azotynu sodu w żywności.

Mięso to jeden z najbardziej wartościowych dla nas pokarmów pod względem witamin, minerałów i pełnowartościowych białek, głównie tych egzogennych. Niestety aby tak było, organizm nasz musi móc w pełni rozłożyć białko do pojedynczych aminokwasów, do czego potrzebuje nie tylko kwasu solnego, ale i siedmiu enzymów trawiennych. Proces ten jest możliwy tylko w prawidłowo działającym układzie pokarmowym.

– Jeśli więc zadaniem naszego układu pokarmowego jest w pełni rozłożyć i strawić pożywienie, a ono zabezpieczone jest konserwantami przed właśnie rozłożeniem to jak taki pokarm może być dla nas zdrowy czy bezpieczny? Nie wolno jeść konserwowanej żywności. Takie mięso nie jest w pełni trawione, więc rozkładane do pojedynczych aminokwasów, lecz niestrawione resztki pokarmowe przedostają się dalej do jelit i w nich może dochodzić do procesów gnilnych jeśli chodzi o białka, lub fermentacyjnych jeśli chodzi o węglowodany. Doprowadza to do stanów zapalnych w jelitach, odżywiania złych bakterii probiotycznych, a jeśli mamy nieszczelność jelit do przedostawania się niestrawionych białek czy innych makrocząsteczek do krwioobiegu co może powodować wszystkie choroby autoimmunizacyjne, a mamy ich na dzień dzisiejszy około 300.

– Po drugie wszystkie konserwanty nie tylko azotyny czy azotany zabezpieczają jedzenie przed zepsuciem przez działanie bakteriobójcze. Działają więc jak antybiotyki. Jeśli je spożywasz, przedostają się wraz z pokarmem do jelit i doprowadzają do dysbiozy, czyli wyniszczenia Twojej naturalnej flory bakteryjnej. Jak ważne jest biota opiszę z pewnością przy kolejnej okazji, ale w skrócie napiszę, że stan Twoich bakterii decyduje o wszystkim. O Twoim samopoczuciu, energii, skórze, włosach, paznokciach, odporności itd.. To jak się czujesz, ile masz energii, jak wyglądasz i na co chorujesz zależy właśnie w około 80 do 90% od stany Twojej mikrobioty. Wszyscy wiemy, że antybiotyki niszczą tą żywą strukturę i nie wolno ich jeść zbyt często czy długo. Konserwanty działają dokładnie tak samo – dzień po dniu niszcząc Twoją naturalną odporność i jelita.

– Mówi się, że azotan potasu jest bezpieczny. Otóż to też nie jest prawda. Utlenia on hemoglobinę powodując powstanie methemoglobiny, która może powodować stany zapalne oczu, skóry, układu pokarmowego i oddechowego.

– I po czwarte azotyn sodu wchodzi w reakcje z grupami aminowymi w układzie pokarmowym co powoduje wytwarzanie nitrozoamin, które na dziś dzień uznawane są za najbardziej rakotwórczą substancję żywieniową na świecie.

PODSUMOWANIE

Jak więc możliwe jest, że azotyn sodu jest w Polsce bezpieczny? Dlaczego dodawany jest na potęgę gdzie się tylko da? Dlaczego normy są wielokrotnie przekroczone? Dlaczego GIS nic z tym nie robi?

Dlaczego uważa się że konserwowana żywność jest lepsza i konieczna, mimo tego że powoli doprowadza do katastrofy zdrowotnej, chorób, depresji, a nawet śmierci?

Na te pytania każdy z nas powinien sobie odpowiedzieć sam..