To specjalny mix kawy lub kakaa i zdrowych tłuszczów. Towarzyszy zarówno mi jak i większości moich Podopiecznych każdego ranka. Dla osób trzymających się ściśle zaleceń jest zamiennikiem śniadania, które przy tej kawie nie jest już potrzebne.

Dlaczego kawa z tłuszczami zamiast śniadania?

Po pierwsze kiedy zjadamy posiłek rano, organizm zaczyna trawić i przez to zaczynamy mieć mniej energii.
Po drugie w godzinach dopołudniowych występuje naturalnie większa insulinooporność u ludzi, tak więc jakiekolwiek jedzenie rano węglowodanów nie idzie w parze z naszą fizjologią.
Po trzecie węglowodany dają nam energię średnio do dwóch góra trzech godzin, a tłuszcze właściwie na cały dzień.

Po czwarte kawa z mlekiem silnie zakwasza organizm, a z tłuszczami nie wykazuje już takich właściwości.

Po piąte kofeina podnosi poziom kortyzolu, a ten zaś w połączeniu z insuliną staje się dla nas bardzo niebezpieczny. Dlatego kawa + ciastko = problemy. Natomiast ten sam kortyzol w połączeniu z tłuszczami to znów samo zdrowie..

Moglibyśmy tak wyliczać bez końca.

Czego będziemy potrzebować?

  1. Kawa (najlepsza z ekspresu) lub kakao 100% nieodtłuszone (opcja dla dzieci lub nie pijących kawy). Można dać i jedno i drugie.

  2. Olej kokosowy nierafinowany Od 5 do 50gr. W zależności od zapotrzebowania.

  3. Masło 82%. Od 5 do 50 gr w zależności od zapotrzebowania.

  4. Blender.

Opcjonalnie: cynamon, kakao 100% nieodtłuszczone, kardamon lub inne przyprawy do smaku.

Wykonanie:

  • Pojemnik plastikowy od blendera kładziemy na wagę.

  • Odmierzamy odpowiednią ilość masła i oleju kokosowego. Nie robimy tego na oko. To bardzo ważne.

  • Wlewamy gorącą kawę lub kakao.

  • Blendujemy. (Czynność konieczna, aby połączyć tłuszcz z wodą)

Smacznego 🙂

Opcjonalnie do kawy możemy dodawać w razie potrzeby lub do smaku cynamon, kardamon, kakao, ksylitol z brzozy lub erytrol lub stewie w płynie (ale osobiście nie zachęcam do dodawania żadnych słodkich dodatków, gdyż mimo iż są to zdrowe słodziki i nie zawierają węglowodanów to jednak są słodkie i pobudzają nasze kubki smakowe na ten właśnie smak. Olej kokosowy i masło są już wystarczająco smaczne i słodkie) lub inne zioła czy przyprawy.

Uwaga:

Jeśli naszą zalecaną ilością tłuszczów będzie na przykład 80g czyli: 40g masła i 40g oleju kokosowego, nie zaczynamy nigdy od razu od takich ilości. Może spowodować to albo problemy z żołądkiem albo z jelitami. Olej kokosowy ma bardzo silne właściwości bakteriobójcze. Dlatego jeśli mamy na przykład helicobacter pyroli w żołądku dojdzie do walki, a więc do mdłości lub bóli. Ta sama sytuacja tyczy się jelit i różnego rodzaju robactwa, które może je zamieszkiwać. Poza tym organizm musi się zaadaptować do większej ilości tłuszczów. Dlatego jeśli z początku wystąpią objawy jak: mdłości, rozwolnienie czy bóle – nie oznacza to, że kawa ta nam nie służy. Wręcz przeciwnie. Oznacza, że stan żołądka lub jelit jest w nie najlepszym stanie i tym bardziej trzeba ją codziennie rano spożywać tak długo, jak nieprzyjemne objawy znikną. Żeby jednak każdy poranek był pełen energii i radości, a nie walką układu pokarmowego zalecam zaczęcie od niewielkich ilości tłuszczów. Dla przykładu zaczynamy od 10g. Po paru dniach zwiększamy do 20g. Znów po jakimś czasie do 30g, potem 40, 50 itd.. Jeśli gdzieś w czasie kuracji dojdzie do ww objawów zmniejszamy znów na chwilę ilość masła i oleju kokosowego i kontynuujemy dawkowanie przez kolejne dni co jakiś czas próbując zwiększyć ilość obserwując organizm. Tak długo, aż dojdziecie do zalecanej ilości tłuszczu.